EN
2011-08-22

"Nic nie wskazuje na to, by prognozy miały być zmienione. W naszej branży, III kw. jest zawsze najlepszy w roku, a w I półroczu 2011 r. spółka zrealizowała 16,5 mln zł przychodów, co znaczy, że zgodnie z prognozą zostało jeszcze 21,5 mln zł do wypracowania. Ciężko powiedzieć, jak to się rozłoży, ale na pewno większość zostanie zrealizowana w III kw." - poinformował w wywiadzie dla PAP prezes Trans Polonii, Dariusz Cegielski.

"Prognoza zysku na 2011 r. wynosi 2,95 mln zł, z czego zrealizowaliśmy już 1,919 mln zł. W II półroczu dynamika zysku spadnie, ale nie ze względów operacyjnych, tylko dlatego, że spółka stoi przed największymi w swojej historii inwestycjami" - dodał.

Trans-Polonia realizuje obecnie inwestycje przewidziane w strategii spółki na lata 2011-2013 r.

"Obecnie spółka realizuje strategię zaplanowaną do 2013 r., która zakłada oparcie się o inwestycje związane z chemią ciekłą w transporcie międzynarodowym. Kolejne inwestycje dotyczą transportu intermodalnego" - powiedział Cegielski.

"W bieżącym roku spółka już zrealizowała 4,5 mln zł inwestycji na specjalistyczny sprzęt i zamierza wydać jeszcze 10 mln zł na ten cel oraz pokrycie kosztów procesu wdrażania sprzętu tj. szkolenie pracowników, sprzęt IT, systemy satelitarne i zaplecze techniczne" - dodał.

Strategia zakłada rozwinięcie działalności w zakresie transportu intermodalnego, także na rynku międzykontynentalnym.

Prezes poinformował, że obecnie ten segment działalności Trans-Polonii stanowi jedynie promil w całej strukturze przychodów spółki, ale to ma się zmienić w przeciągu 4 lat.

"Chcielibyśmy, aby do 2015 r. 50 proc. naszych przychodów pochodziło z transportu intermodalnego, a także, by połowę z tych 50 proc. stanowił transport międzykontynentalny. Spółka wiąże swoją przyszłość z rynkiem międzynarodowym. Teraz transportujemy w Europie, sporadycznie w kierunku wschodnim" - powiedział.

Cegielski tłumaczył, że transport intermodalny nie wyeliminuje z rynku transportu kołowego, bo, choć jest tańszy i bardziej ekologiczny, jego wadą jest brak elastyczności.

"Ciężarówkę zawsze można zatrzymać albo zawrócić, inaczej jest ze statkiem czy pociągiem" - komentował.

Plany spółki zakładają tworzenie nowych biur za granicą. Obecnie Trans-Polonia posiada biura w Holandii i Francji.

"Biuro na Węgrzech zostało już formalnie ukonstytuowane, ale jeszcze nie działa oficjalnie. W tym roku chcielibyśmy otworzyć jeszcze przynajmniej jedno biuro zagraniczne. Jedno powstanie w Wlk. Brytanii" - powiedział prezes.

Pytany o sytuację na rynku w branży transportowo-logistycznej, Cegielski powiedział, że sytuacja jest w tej chwili bardzo dobra i nie widać oznak kryzysu.

"W 2008 r. branża transportowo-logistyczna runęła jak domek z kart. Firmy traciły dziesiątki procent wolumenów przewozowych, porty były zastawione kontenerami, a obroty spółek spadały po 90 proc. Teraz tego nie widać. Producenci sprzętu transportowego są zarzuceni nowymi zamówieniami. Dlatego optymistycznie patrzę na sytuację w branży" - stwierdził.

W I półroczu 2011 r. spółka zanotowała przychody netto ze sprzedaży w wysokości 16,4 mln zł, co oznacza wzrost o 116 proc. w porównaniu do I półrocza 2010 r. oraz zysk netto na poziomie 1,919 mln zł, co oznacza dziesięciokrotny wzrost w porównaniu do analogicznego okresu roku 2010.

"Teraz jest dobry czas dla spółki w związku z dynamicznym rozwojem usług na rynku międzynarodowym. Naszym atutem jest sprawny transport także na rynki pozaunijne, takie jak Rosja, Ukraina, Białoruś. To powoduje, że zwiększamy wolumen przewozowy" - powiedział prezes.

Trans Polonia zajmuje się transportem oraz kompleksową organizacją logistyki ładunków chemicznych i mas bitumicznych przy wykorzystaniu autocystern i tankkontenerów. W zakresie chemii płynnej Trans Polonia przewozi obecnie takie produkty, jak np. latex, gliceryna, kleje, oleje, kwasy tłuszczowe, parafina, żywica czy glikol.

Katarzyna Szwarc (PAP)